Review of The Reflecting Skin (1990) by Joe H — 03 Feb 2010
Notka do Pauliny:
Jak dla mnie ten obraz przypomina bardziej material szkoleniowy dla studentow psychologii: alkoholik z urojeniami, matka z nerwica, wdowa przechodzaca depresje, ojciec domniemany pedofil-samobojca I wreszcie dzieciak z paranoja (zyjac w takim srodowisku, to mu zreszta sie nie dziwie) ze sklonnosciami sadystycznymi. Momentami bywa zabawnie (kreacja szeryfa-terminatora albo rozmowy z plodem), momentami zalatuje przesadnym patosem (vide - finalowa scena). Tak czy inaczej przede wszystkim spodziewalbym sie od takiego filmu trzymania w napieciu, ale niestety hurtowe nagromadzenie watkow splyca je wszystkie. Kilka z nich wydaje mi sie zupelnie niepotrzebne. Do tego gra niektorych aktorow pozostawia wiele do zyczenia (np. gdyby Dolphine zagrala Charlotte Gainsbourg film na pewno zyskalby rumiencow). Na plus na pewno niektore zdjecia. Ogolnie OK-film, ale raczej bez szalenstwa.
This review of The Reflecting Skin (1990) was written by Joe H on 03 Feb 2010.
The Reflecting Skin has generally received positive reviews.
Was this review helpful?
