Review of Sauna (2008) by Bill B — 20 Dec 2009
Spocic to sie nie spocilem... Film Sauna jest horrorem tak jak ja jestem Austryjakiem, czyli w 1/32. Gatunkowo okreslil bym go za horroryzujacy dramat, dlatego nie nalezy oczekiwac od niego thrillsow and chillsow.
Mimo to jest on niewatpliwie ciekawy, a za najwieksza jego zalete mozna uznac wielopoziomowosc I wielowatkowosc rowna liczbie pienter budowanego skyscrapera przy ulicy Zana. Jednakaze nalezy tez zaznaczyc, ze w fabule panuje przez to lekki chaos I w finale nie wszystkie tajemnice sa expilcitly wyjasnione.
Poza tym brakuje narastajacego napiecia prowadzacego do punktu kulminacyjnego, przez co film wydaje sie plaski jak deska lawki w kosciele. Nonetheless, warto zobaczyc, bo Finowie starali sie nie stworzyc kolejnej medailnej papki tylko cos dajacego do myslenia.
This review of Sauna (2008) was written by Bill B on 20 Dec 2009.
Sauna has generally received mixed reviews.
Was this review helpful?
